Rozpoczęły się wakacje po szczególnym w dobie koronawirusa roku szkolnym. Co prawda młodzież i dzieci już od dłuższego czasu nie chodziły do szkół, ale nauka przecież wciąż się odbywała. Teraz pora na błogie lenistwo i odpoczynek. Pamiętajmy jednak, że okres letniej beztroski niesie ze sobą także różne zagrożenia. Nasze pociechy, pozbawione dość często w tym czasie opieki dorosłych, mogą łatwo popełniać błędy, których skutki często są poważne. Jak takiego zagrożenia uniknąć?

• W miarę możliwości zapewniajmy naszym dzieciom maksimum uwagi i zainteresowania z naszej strony. Nuda sprzyja głupim pomysłom,

• ustalajmy miejsca, gdzie nasza pociecha spędza swój wolny czas i sprawdzajmy te miejsca,

• miejmy stały kontakt ze swoim podopiecznym,

• wyznaczajmy godzinę powrotu do domu,

• warto wiedzieć z kim i jak nasze dziecko spędza swój wolny czas.

          W przypadku dzieci w wieku szkolnym należy zwrócić uwagę na kwestię znajomości elementarnych podstaw poruszania się po drodze czy kontaktu z nieznanym zwierzęciem. Każde dziecko powinno znać numery alarmowe. Uczulajmy nasze małe pociechy na kwestie kontaktu z obcymi osobami, także z rówieśnikami. Ustalmy zasady bezpieczeństwa podczas pobyty samemu w domu. Uzgodnijmy z naszym dzieckiem kiedy i czy w ogóle może otworzyć drzwi komuś obcemu i jak ma się wtedy zachować. Zwróćmy mu uwagę aby drzwi do domu zawsze były zamknięte na klucz!

          Bez wątpienia wakacje niosą zdecydowanie więcej zagrożeń i pokus dla młodzieży. Potrzeba akceptacji, zaimponowania innym sprawia, że nastolatkowie są podatni na wpływy nie zawsze odpowiedniego i odpowiedzialnego środowiska rówieśniczego. Okres ten sprzyja spotkaniom w gronie znajomych, które mogą stać się okazją do pierwszego spróbowania alkoholu, papierosów, dopalaczy czy innych środków psychoaktywnych. Badania pokazują, że prawie połowa nastolatków po raz pierwszy alkohol spróbowała z kolegami pod przysłowiową chmurką. Zazwyczaj alkohol młodym ludziom dostarczają ich pełnoletni znajomi czy koledzy. Sprawdzajmy zatem z kim, gdzie i jak nasze dziecko spędza swój wolny czas, którego w wakacje będzie miało bardzo dużo.

         Wciąż aktualnym problemem jest kwestia dopalaczy i innych substancji psychoaktywnych. Ciekawość, presja otoczenia, czy też przeświadczenie, że „przecież po jednym razie nic się nie stanie” sprawiają, że młodzi ludzie wciąż sięgają po takie substancję. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę jak nieodpowiedzialne pomysły mogą pojawić się w głowie człowieka odurzonego alkoholem czy substancjami psychoaktywnymi. Zwłaszcza młodego człowieka, na którego sustancje takie działają wyjątkowo mocno. Skutki, zarówno te prawne jak i medyczne, mogą być przykre. Chwila nieodpowiedzialności rzutować może na całe dalsze życie. Rozmawiajmy zatem ze swoimi dziećmi, uświadamiajmy im te wszystkie zagrożenia. Może właśnie dzieki odpowiedniej rozmowie tych złych, niechcianych sytuacji unikniemy. 

          Pamiętajmy także o tym, że najbliższe lato jest dla nas wszystkich wyjątkowo specyficzne. Związane jest to oczywiście z epidemią koronawirusa. Nie zapominajmy, że jest on wciąż niebezpieczny i cały czas możemy się nim zarazić. Zachowujmy wszystkie wprowadzone obostrzenia, przestrzegajmy odpowiedniego reżimu sanitarnego. Tegoroczne wakacje to swoistego rodzaju egzamin odpowiedzialności za siebie i innych. Sprawmy abyśmy wszyscy zdali go celująco!

Bezpiecznego odpoczynku życzy Straż Miejska w Bieruniu.

     Liczba samochodów coraz szybciej rośnie. Posiadanie własnych „czterech kółek” nie jest już luksusem, ale normą. Dość często zdarza się, że jedna osoba posiada kilka samochodów. Wszystko to powoduje, że miejsc parkingowych brakuje, a najlepszym miejscem do pozostawienia swojego auta, zdaniem niektórych kierowców, jest chodnik. Zastanówmy się czy wolno nam parkować swoje auta na chodniku, a jeśli tak to w jakich przypadkach? Odpowiedzi na te i podobne pytania szukać należy oczywiście w przepisach prawa, w tym przypadku w zapisach art. 47 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie ze znajdującymi się tam informacjami, dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:

1) na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju;

2) szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m;

3) pojazd umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje ruchu pojazdów na jezdni.

     Przy spełnieniu opisanych wyżej warunków, dopuszcza się także zatrzymanie lub postój na chodniku przy krawędzi jezdni całego samochodu osobowego, motocykla, motoroweru, roweru lub wózka rowerowego. Inny pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t może być w całości umieszczony na chodniku tylko w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi.

     Podkreślić zatem należy, że chodnik to ta część drogi, która przeznaczona jest dla pieszych, a kierujący pojazdami są tam jedynie „gośćmi”, którzy mogą się tam znaleźć jedynie przy spełnieniu określonych warunków. Nie może być tak, że parkujemy swój samochód z przeświadczeniem „przecież pieszy i tak się przeciśnie” i pozostawiamy im minimalną ilość miejsca na chodniku. Pamiętajmy, że chodnikiem poruszają się też matki z dziećmi w wózkach czy osoby niepełnosprawne.

     Niedostosowanie się do przepisów mówiących o zatrzymaniu i postoju na chodniku stanowi wykroczenie zagrożone mandatem w wysokości 100 zł. Dodatkowo nasze konto punktów karnych zostanie wtedy zwiększone o 1 punkt. Warto jednak podkreślić, że kary grzywny w przypadku skierowania wniosku o ukaranie w takiej sprawie są wyższe i sięgać mogą do 5 000 zł. Nie o kary tutaj jednak chodzi. Przecież każdy z nas bywa pieszym i oczekuje, że na chodniku będzie mógł czuć się bezpiecznie. Niedopuszczalna i bardzo niebezpieczna jest konieczność omijania zaparkowanych na chodniku pojazdów poprzez schodzenie pieszego na jezdnię. Będąc świadomymi i odpowiedzialnymi uczestnikami ruchu drogowego nie zapominajmy o innych, a zwłaszcza o tych niechronionych uczestnikach, którymi są właśnie piesi.

     Właśnie rozpoczęliśmy nowy rok szkolny! Dzieci powrócą do wytężonej nauki i ciężkiej pracy, związanej ze zdobywaniem nowej wiedzy. Pamiętajmy jednak, że rok szkolny niesie za sobą obowiązki również dla nas - rodziców i opiekunów tych dzieci. Nasze pociechy niejednokrotnie same będą musiały przebyć drogę do szkoły, co może stanowić dla nich nie lada wyzwanie – zwłaszcza dla maluchów, które tę „samotną daleką podróż” odbędą po raz pierwszy w życiu.

     Zgodnie z kodeksem drogowym dziecko po ukończeniu 7 roku życia może samodzielnie korzystać z drogi, staje się zatem pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego. Do osiągnięcia tego wieku powinno poruszać się po drodze pod opieką osoby, która osiągnęła przynajmniej 10 rok życia. Pamiętajmy, że poruszające się bez opieki dorosłych dzieci często mogą spotkać się z sytuacjami dla nich nowymi i nieznanymi. Bez wątpienia brak doświadczenia i odpowiedniej wiedzy spowodować może, że nie będą wiedziały jak w takich nietypowych sytuacjach się zachować. Młodzi uczestnicy ruchu drogowego nie zawsze potrafią także przewidywać, jakie skutki może nieść za sobą określona sytuacja na drodze – jako dzieci mają pewne trudności w spostrzeganiu, ograniczone pole widzenia ale także tendencję do reagowania w sposób emocjonalny i gwałtowny. Wszystko to może spowodować, że podczas drogi do lub ze szkoły nasze dziecko może stać się uczestnikiem lub nawet sprawcą zdarzenia drogowego. W jaki sposób uchronić się przed takimi zagrożeniami? Dziecko jest wspaniałym obserwatorem i bardzo szybko uczy się odpowiednich zachowań, dlatego też zawsze bądźmy dla niego wzorem i uczmy właściwych postaw na drodze, a także przestrzegajmy przed tymi niewłaściwymi. Bez wątpienia doskonałym pomysłem jest wspólne pokonanie drogi do szkoły, podczas której omówimy z naszą pociechą zagrożenia, jakie mogą wystąpić i zwrócimy uwagę na newralgiczne, niebezpieczne miejsca. Zachęcajmy nasze dziecko do rozmowy na temat nietypowych sytuacji, które spotkały go podczas drogi.

     Zadbajmy o to aby miał przy sobie jakiś odblaskowy element ubioru lub wyposażenia. Przede wszystkim jednak uczmy dzieci od najmłodszych lat podstawowych zasad i reguł, polegających na:

• Obowiązku korzystania z chodnika lub drogi dla pieszych, a w przypadku ich braku z pobocza lub jezdni

• Konieczności poruszania się lewą stroną drogi w przypadku korzystania z pobocza lub jezdni

• Konieczności poruszania się po jezdni jeden za drugim

• Obowiązku używania elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, szczególnie podczas poruszania się drogą po zmierzchu poza obszarem zabudowanym.

     Jako Straż Miejska w Bieruniu podczas działań „Bezpieczna droga do szkoły” będziemy patrolowali rejony szkół i pomagali naszym najmniejszym mieszkańcom bezpiecznie dotrzeć na lekcje. Nie zapominajmy jednak, że nikt i nic nie zastąpi zdrowego rozsądku i ograniczonego zaufania, którego powinniśmy nasze dzieci nauczyć!

     Na naszych drogach możemy spotkać coraz większą liczbę rowerzystów. W momencie, gdy dużą uwagę zwracamy na ekologie i ekologiczne sposoby przemieszczania się, jazda na rowerze jest po prostu modna. W przeciwieństwie do wielu innych trendów zjawisko to jest jak najbardziej pożądane. Jazda na rowerze to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu, zadbanie o tężyznę fizyczną i idealny sposób na poznanie bliższej i dalszej okolicy.

     Pamiętajmy jednak, że cyklista jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego. Pełnoprawnym, czyli obowiązują go wszystkie przepisy związane z poruszaniem się po drodze. Dość często kierowcy pojazdów mechanicznych traktują rowerzystę jak uczestnika ruchu drogowego drugiej kategorii, który w myśl porzekadła „duży może więcej” nie ma żadnych praw. Tak oczywiście nie jest. Rowerzysta poruszający się drogą ma takie same prawa jak inny pojazd. Powinien ustępować pierwszeństwa wtedy gdy jest to konieczne, ale powinno także jemu być ustępowane pierwszeństwo gdy, w myśl przepisów, je posiada. Nie zapominajmy także, że poruszając się po jezdni, w momencie wyprzedzania pojazdu jednośladowego, musimy zachować odległość przynajmniej jednego metra. Jest to minimalna odległość, która może zapewnić cykliście poczucie bezpieczeństwa i względny komfort poruszania się po drodze. Pamiętajmy o tym, że kierujący rowerem może nagle rozpocząć omijanie jakiejś przeszkody. Same pęd powietrza spowodowany prędkością naszego samochodu może sprawić też, że rowerzysta się zachwieje. Konsekwencje wpadnięcia pod samochód, zwłaszcza przy dużej prędkości nie są trudne do wyobrażenia.

     Jak już zostało wspomniane kierujący rowerem są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu. Ciążą zatem na nich także pewne obowiązki. Obserwując niektórych rowerzystów można wpaść w zakłopotanie. Z jednej strony, słusznie oczekują poważnego traktowania na drodze, a z drugiej poruszając się po chodnikach, wjeżdżając nagle na jezdnie, przejeżdżając przez przejścia dla pieszych sami stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym. Przypomnijmy zatem o przepisach, które w sposób wyjątkowy odnoszą się do ruchu rowerów:

• Kierujący rowerem zobowiązany jest do poruszania się drogą dla rowerów lub pasem ruchu dla rowerów a w przypadku gdy ich nie ma, po jezdni.

• Zabrania się jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu, wyjątkowo jazda po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru jest dopuszczalna, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego

• Zabrania się jazdy na rowerze po chodnikach lub drogach dla pieszych. Wyjątkiem są sytuacje gdy mamy pod opieką dziecko do lat 10, która kieruje rowerem, szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów lub warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła). Oczywiście rowerzysta poruszający się chodnikiem lub drogą dla rowerów zobowiązany jest jechać powoli i ustępować pierwszeństwa pieszym.

• Zabrania się jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach a także czepiania się innych pojazdów.

• Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze, pod warunkiem że jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazd.

     Jak pokazują statystyki, analizujące przyczyny wypadków z udziałem rowerzystów, jednym z głównych ich powodów jest to, że rowerzyści nie są widoczni w dostateczny sposób. Pamiętajmy, że rower jest pojazdem stosunkowo cichym, dlatego też musimy zadbać o to abyśmy byli widoczni dla innych. Przepisy także zobowiązują nas do tego, aby nasz rower był odpowiednio po zmierzchu oświetlony. Obowiązkowo musimy posiadać:

• co najmniej jedno światło przednie białe lub żółte świecące ciągłym, lub migającym światłem - czyli np lampka przednia na baterie, lub dynamo.

• co najmniej jedno światło tylne czerwone, odblaskowe.

• co najmniej jedno światło tylne świecące ciągłym, lub migającym światłem.

     Nie zapominajmy, że to na nas jako na rowerzystach ciąży głównie obowiązek zapewnienia sobie bezpieczeństwa na drodze. Podczas wypadku z pojazdem mechanicznym nie chronią nas, jak w przypadku samochodów, pasy bezpieczeństwa, setki kilogramów blachy czy coraz nowocześniejsze systemy bezpieczeństwa. Naszą ochroną jest zdrowy rozsądek, który zawsze powinniśmy zabierać ze sobą na rowerową wycieczkę. Przede wszystkim bądźmy po prostu życzliwymi i bezpiecznymi dla innych uczestnikami ruchu drogowego. Przecież każdy z nas jest czasem pieszym, rowerzystą a innym razem kierowcą samochodu. Traktujmy innych na drodze tak, jakbyśmy chcieli sami być traktowani.